Rejs Tiffany i Karaiby 5 Kiedy Tiffany wróciła, byłam wypoczęta i odświeżona. Była wyczerpana. Jej cipka była surowa, a usta spuchnięte od tak dużej ilości ssania. Tego oczywiście nie wiedziałem. „Potrzebuję trochę odpoczynku”. powiedziała, zamykając drzwi do łazienki, by dokonać samokontroli. „Czuję się całkiem dobrze, idę do surfbaru”. Zawołałem przez drzwi. "Ok, baw się dobrze. Będę w krainie snów”. Tiffany odpowiedziała. Odetchnęła z ulgą, że została przez chwilę sama i mogła odpocząć i posprzątać po jebaniu. Usiadłem na końcu baru surfingowego, gdzie mogłem wypić koktajl i nadal obserwować akcję w maszynie do fal. Zwykła kolekcja nowicjuszy zmieszana z kilkoma naprawdę skoordynowanymi...
1.8K Widoki
Likes 0